LIFESTYLE

Zioła w czasie ciąży i laktacji

Już w Starożytnej Grecji funkcjonowały dwa określenia na wiedzę – doksa i episteme. Doksa oznaczała niepewne przekonanie, czasem złudne mniemanie oparte na opinii, natomiast za słowem episteme kryła się wiedza pewna, uzasadniona doświadczeniem naukowym, wywodząca się ze sprawdzonych teorii. Platon za pomocą doksa poznawał świat zmysłów, a z episteme rozumowy świat idei. Arystoteles od przesłanek (doksa) przechodził drogą dedukcji do uzasadnionych rozumowo twierdzeń (episteme).

Taka droga jest jeszcze przed nami w poznaniu działania ziół. Stosując je w głównej mierze opieramy się na opinii przekazywanej z pokolenia na pokolenie, natomiast nie potrafimy przewidzieć wszystkich skutków działania danej rośliny. Możemy poznać w dużej mierze z jakich substancji chemicznych składa się roślina zielna, jednak nie są przeprowadzane badania kliniczne dowodzące skuteczności i bezpieczeństwa stosowania, tak jak ma to miejsce przy wypuszczaniu na rynek leków. Często leki są produkowane z naturalnych lub syntetycznych substancji pochodzenia roślinnego takich jak opium czy atropina, natomiast w lekach w przeciwieństwie do ziół skład jest ściśle ustalony, co pozwala na lepszą kontrolę działania. Dotychczas przeprowadzone badania naukowe dotyczące ziół w dużej mierze skupiają się na częstości ich stosowania przez kobiety ciężarne, a nie na ich wpływie na płód czy bezpieczeństwie, co nie jest jednoznaczne. O ile zioła mają zwykle łagodne działanie i skład procentowy nie jest aż tak istotny u młodego zdrowego  człowieka, to sytuacja się zmienia w przypadku osób przyjmujących wiele leków jak i kobiet w okresie ciąży i laktacji. Składniki chemiczne zawarte w ziołach mogą ingerować w pracę innych leków, a w okresie ciąży mogą wpływać na również na rozwijający się płód. W jaki sposób? Jeśli nie bezpośrednio, to działając np. na mięśniówkę macicy, mogą spowodować wcześniejsze skurcze. Jak każda substancja aktywna, mogą powodować skutki uboczne, niezamierzone, o których napiszę dalej.

Zioła zawdzięczają swoją skuteczność zawartości witamin, mikroelementów oraz substancji specyficznych dla każdego rodzaju. Dla przykładu mniszek lekarski jest bogatym źródłem witaminy A i C oraz żelaza, wapnia i potasu, poprawia funkcje wątroby, natomiast lucerna zawiera wysoki poziom witamin A, D, E i K, przyczyniających się do poprawy funkcji krzepnięcia krwi. Uważa się, że większość ziół jest bezpieczna dla kobiet w ciąży, ze względu na łagodny charakter działania, jednak nie jest to wiedza oparta na faktach, a jedynie opinia, doświadczenie pokoleniowe. Ważne, żeby uświadomić sobie, że zioła zawierają substancje o działaniu farmakologicznym, których wchłanianie i następnie stężenie w organizmie zależy głównie od przyjmowanej postaci (korzeń, łodyga, liście, kwiaty, owoce), drogi podania (doustnie, wziewnie), sposobu przygotowania (napar, tabletki, suche ekstrakty, nalewki, olejki eteryczne) oraz częstości przyjmowania. Napary i herbatki ziołowe są najczęściej używanymi i zarazem bezpieczniejszymi postaciami ziół w ciąży oraz podczas laktacji. Nie zaleca się stosowania tabletek i suchych ekstraktów, ze względu na duże stężenie substancji aktywnych. Przeciwwskazane w czasie ciąży są ziołowe nalewki, ze względu na użyty w ich produkcji alkohol. Jeśli chodzi o olejki eteryczne, to nie ma dowodów naukowych na bezpieczeństwo ich działania. Kobiety ciężarne niekiedy stosują je w ramach aromaterapii wyłącznie wziewnie.

Pamiętać należy, że w ciele kobiety ciężarnej zachodzą liczne zmiany w metabolizmie, dlatego zmienia się również farmakokinetyka różnych substancji. Przekładając powyższe zdanie na język potoczny oznacza to tyle, że ta sama dawka jednego leku przyjęta w ten sam sposób przez tę samą kobietę w różnym czasie – przed ciążą i w czasie ciąży – może mieć inne działanie (słabsze lub silniejsze).

Bezpieczeństwo działania ziół i ich wpływ na dziecko, tak jak wszystkich leków, zależy od trymestru trwania ciąży. Należy zachować szczególną ostrożność w I trymestrze (dotyczy to stosowania każdej substancji o działaniu farmakologicznym). Jest to okres intensywnej organogenezy, czas szczególnej wrażliwości. W tym czasie stosowane środki mogą mieć szkodliwy i nieodwracalny wpływ na rozwój dziecka, a nawet- poprzez prowokację skurczów mięśniówki macicy- prowadzić do poronienia .

Do ziół kontrowersyjnych, przez niektórych uważane za bezpieczne i pomagające w okresie ciąży, stosowane w postaci naparów należą: liście pokrzywy (ale nie korzeń pokrzywy!!!- może sprowokować poronienie lub  poród przedwczesny) , mniszek lekarski, liście malin, melisa, rumianek czy kwiat nagietka.

Dla przykładu szczegółowo lege artis opiszę dwa z powyższych:

Rumianek (German, chamomile) używany od czasów Starożytnego Rzymu dla jego działania przeciwzapalnego, uspokajającegoi miejscowo odkażającego. Stosowany w chorobach lokomocyjnych, zaburzeniach dyspeptycznych, biegunce, przy miejscowych zmianach zapalnych. Nie zalecany u astmatyków. W czasie ciąży może działać prowokacyjnie na mięśniówke macicy i teratogennie na płód (w badaniach przeprowadzonych na zwierzętach – badanie przeprowadzone przez Habersang S. i wsp., 1979r.). Zawiera dużą dawkę alfa-bisabololu, dlatego niektórzy odradzają jednak jego stosowanie (Newall C i wsp.1996r.). Nie ma danych naukowych dotyczących stosowania w czasie laktacji i wpływu na karmione mlekiem matki dziecko.

Liście malin (red raspberry leaf) stosowane w ostatnim trymestrze przez kobiety w celu przyspieszenia i złagodzenia bólu porodowego. Z badań przeprowadzonych przez Simpson M i wsp. opublikowanych w Journal of midwifery & women’s health wynika, że wbrew powszechnym opiniom nie skraca czasu całego porodu, natomiast badanie potwierdza, że ma nieznaczny wpływ na II fazę porodu (skraca średnio o 9,59 min) i zmniejsza prawdopodobieństwo indukcji porodu w stosunku do grupy kontrolnej. Badanie przeprowadzono na grupie 192 kobiet, rodzących po raz pierwszy z grupy niskiego ryzyka.

Unikać za to należy takich ziół jak: krwawnik pospolity, mięta polna, rozmaryn, serdecznik pospolity, tasznik pospolity, pluskwica groniasta, szałwia, imbir, aloes.

Zioła mogą powodować poronienie, działać neurotoksycznie na płód, mutagennie i kancerogennie, wpływać na kurczliwość mięśnia macicy, nasilać zgagę czy wymioty,  natomiast w okresie laktacji niektóre mogą przenikać do mleka powodując alergie, zaburzenia oddychania, zaburzenia trawienia i motoryki przewodu pokarmowego dziecka, oddziaływać na receptory hormonalne czy też zaburzać zachowanie dziecka.

Nie neguję dobroczynnego działania ziół i pozytywnych doświadczeń wielu pokoleń, jednak jak przy wszystkim, a szczególnie w tak wrażliwym czasie jak ciąża, polecam opierać się głównie na episteme, czyli zdrowym rozsądku. Rozsądnie jest się powierzyć w ręce osoby kompetentnej w tym zakresie – lekarza, który ma doświadczenie i taką wiedzę, aby prowadzić ziołowe terapie.

                                                                             dr n. med. Ewa Gluszczak-Idziakowska

 


Bibliografia:

  • Drugs during pregnancy and lactation – treatment options and risk assessment– Christof Schaefer, Paul Peters, Richard K. Miller, Academic Press Elselvier, 2nd edition, 2007
  • Medications and Mothers’ Milk Hale T.W., 15th edition, HP 2012
  • Raspberry leaf in pregnancy: its safety and efficacy in labor.- J Midwifery Womens Health. 2001 Mar-Apr;46(2):51-9.

You Might Also Like

No Comments

    Leave a Reply