CIĄŻA BEZ ALKOHOLU

Alkohol jako teratogen

 

Teratogen (od teratos – potwór) to czynnik pochodzący ze środowiska zewnętrznego, który działając w okresie prenatalnym, może spowodować wady i zaburzenia w rozwoju płodu. Teratogeny są odpowiedzialne za około 7% wad wrodzonych u dzieci; najczęstszym teratogenem jest alkohol etylowy. Ludzkość od wieków wie o szkodliwym wpływie alkoholu wypijanego przez kobietę w ciąży na rozwój i zdrowie nienarodzonego dziecka. Już w Starym Testamencie czytamy: (…) otoś teraz niepłodna i nie rodziłaś, ale poczniesz i porodzisz syna. Lecz odtąd strzeż się – nie pij wina ani sycery (Księga Sędziów 13, 3-5).

Nieznany jest bliżej mechanizm wpływu wyposażenia genetycznego rodziców na rozmiar i ciężkość szkód doznawanych przez dziecko w wyniku picia alkoholu przez matkę. Niektóre szczepy Indian charakteryzują się wielokrotnie większą podatnością na doznawanie szkód poalkoholowych w porównaniu z populacją ogólną w Stanach Zjednoczonych. Badania wskazują także na większą częstość występowania szkód poalkoholowych u bliźniąt jednojajowych niż dwujajowych. Prawdopodobnie różnimy się genetycznie w zakresie zdolności metabolizowania alkoholu zarówno pomiędzy rasami, jak i poszczególnymi osobami. Rozkładający alkohol enzym dehydrogenaza (ADH), występuje w kilku odmianach (izoenzymach), co powoduje różne tempo rozkładu etanolu, a to skutkuje różnymi stężeniami alkoholu we krwi nienarodzonych dzieci, pomimo tego, że ich matki mogły w danym momencie wypić te same ilości alkoholu.

Wysokie stężenia etanolu we krwi rozwijającego się płodu skutkują poważniejszymi szkodami. Okazjonalne wypijanie dużych dawek alkoholu przez matkę niesie większe zagrożenie dla nienarodzonego dziecka. Takie zachowanie może spowodować obumarcie płodu czy doprowadzić do wystąpienia ciężkich wad wrodzonych (układu nerwowego, serca, układu kostno-stawowego, przewodu pokarmowego, układu moczowego czy anomalie w budowie twarzoczaszki). Z kolei częste wypijanie mniejszych dawek alkoholu bywa lekceważone, zdarza się, że jest „prowokowane” radami bliskich lub nawet lekarzy. Taki styl picia wcale nie jest bezpieczniejszy. Małe dawki alkoholu powodują liczne, choć mniej widoczne i rzadziej rozpoznawane szkody. Należą do nich: zaburzenia zachowania, koncentracji uwagi, trudności w zapamiętywaniu, planowaniu działań i przewidywaniu ich skutków, a te z kolei wiążą się ze znacznymi trudnościami wychowawczymi i edukacyjnymi. Zdarza się, że na ślad uszkodzenia poalkoholowego „wpadamy” dopiero w okresie usamodzielniania się dziecka. Udziałem tej młodzieży są trudności w uzyskaniu i kontynuowaniu pracy, zaburzone relacje z innymi ludźmi, trudności emocjonalne i wiele innych ograniczeń.

To właśnie różnie przebiegający proces metabolizowania alkoholu przez matkę i nienarodzone dziecko powoduje tak różny obraz szkód, często nieproporcjonalnych do ilości i częstotliwości wypijanego przez kobietę alkoholu.

Wiele pijących kobiet w ciąży jednocześnie niewłaściwie się odżywia i pali papierosy. Takie postępowanie skutkuje zmniejszeniem masy i sprawności łożyska, a więc także jego funkcji warunkujących prawidłowy rozwój płodu. Wbrew popularnym wśród kobiet przekonaniom łożysko nie stanowi bariery ochronnej dla płodu, przeciwnie − „sprawnie” dostarcza dziecku alkohol wypijany przez matkę. Etanol zaburza funkcje łożyska poprzez wpływanie na przepływ krwi w jego naczyniach. Mechanizm ten prowadzi do zaburzeń utlenowania płodu, których wynikiem są rozsiane uszkodzenia ośrodkowego układu nerwowego, często „nieuchwytne” w badaniach służących ich zidentyfikowaniu.

W świetle tych uwarunkowań i wątpliwości parom planującym ciążę, kobietom ciężarnym oraz karmiącym należy rekomendować całkowite powstrzymanie się od spożywania alkoholu. Nie znamy bowiem bezpiecznej dawki alkoholu dla płodu. Wszelkie statystyczne łamigłówki obarczone są i tak indywidualnym ryzykiem. Nie zachęcajmy nikogo do udziału w tej „rosyjskiej ruletce”.

Krzysztof Liszcz

You Might Also Like

No Comments

    Leave a Reply